Nerwowa końcówka
Po pięciu minutach i bramce Kuby Pełki po raz pierwszy - i jak się później jedyny w tym meczu - prowadził Brotherm. Dublet Artura Kononenki i trafienie Kamila Kłysia sprawiło, że w lepszych nastrojach na przerwę schodzili gracze PRO-BAU Group. Po przerwie „Czarni” zagrali z większą zadziornością, a przede wszystkim skutecznością i po bramkach Mateusza Kapusty, Maćka Kowalówki i Krzyśka Miśkowca złapali kontakt! Nerwówkę w końcówce zakończył Mateusz Kordela i to beniaminek wygrywa ten rollercoaster.