Lider zatrzymany!
Dwa różne oblicza miało spotkanie marzących o medalach zespołów. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, a w poczynaniach obu ekip brakowało odrobiny skuteczności. Drugą odsłonę z olbrzymim animuszem rozpoczęło Herbalife. Ogromna w tym zasługa ofensywnego duetu – Ilia Jincharadze i Marwana Abdalfadeela. Pierwszy zdobył dwa trafienia, drugi zaś pokonał golkipera rywali czterokrotnie. W końcówce o honorową zdobycz pokusił się Artur Kononenko, a wykończenie to daję nadzieję na dobry wynik w kolejną środę.