Niespodzianka
Pomimo prowadzenia 1:0 po golu Maksymiliana Zięby 4F nie zdołał udźwignąć roli faworyta i ostateczni uległ Nokii. Granatowi nie załamali się po początkowym niepowodzeniu i w kolejnych minutahc rozdawali karty na boisku przy Dekerta. Trzeba jednak, że spory "udział" w tym mielis sami gracze 4F, którzy notowali proste straty w defensywie. Nokia była bezlitosna i zupełnie zasłużenie sięgnęła po komplet punktów. Kluczowe dla losów meczu były dwa trafienia z rzędu Łukasza Pazdalskiego od stanu 1:1, które pozwoliły Nokii na wypracowanie bezpiecznej przewagi.