Jeden zryw to za mało
Niepocieszony IG Group po ostatnim remisie – punkty „Granatowi” stracili w samej końcówce, podwójnie zmotywowani przystąpili do pojedynku z ProEko. Faworytem wydawał się być rywal, ale już po niespełna dziesięciu minutach musiał odrabiać dwubramkową stratę. Kontakt złapał Paweł Latała, ale jak się później okazało, był to jedyny zryw „Czarnych”! Nie pomógł debiutujący Maciek Piasecki, były gracz CMI. Iaroslav Liabogov w drugiej połowie skompletował hat-tricka i przypieczętował wygraną IG Group.