Kolejne spotkanie, kolejna dramaturgia. Wszystko zaczęło się pięknie dla Bajer Miki, którzy prowadząc 0:3 do przerwy zgodnie przestrzegali siebie nawzajem by nie dać się ponieść emocją i dalej dobrze rozgrywać zawody. Gol Romana Szczypczyka, który sprytnym strzałem po ziemi z połowy pokonał Andrzeja Drąba była ozdobą pierwszej części meczu. Trafienia dołożyli również Mateusz Kliś oraz Kuba Wróbel. W drugiej połówce przy stanie 1:4 dla Bajeru na 10 min przed końcem spotkania obudzili się ‘zieloni’. Bramki imienników Zielińskiego i Balawejdera doprowadziły do wyrównania. W ostatniej akcji spotkania: Norbert Szczypczyk po podaniu Karola Jakubowskiego w sytuacji jeden na jeden pokonał Andrzeja Drąba zapewniając ważne, kończące złą serie zwycięstwo 4:5.