Nic na to nie zapowiadało
Po niespełna dziesięciu minutach HSBC prowadziło już 4:0 i nic nie zapowiadało na to, aby Marek Kozera i spółka mieli w tym pojedynku problemy i musieli drżeć o wygraną! Pierwszą połowę „Czarni” wygrali 5:2, ale w drugiej sytuacja nieco wymknęła się spod ich kontroli. House Solutions nie złożył broni i złapał kontakt (5:4)! Na bramkę Pawła Wrony odpowiedział Adrian Kośmider. „Pomarańczowi” dość szczęśliwie – po samobójczym trafieniu Piotrka Szuby – znowu zbliżyli się do przeciwnika, ale był to ostatni bramkowy akcent i musieli pogodzić się z minimalną porażką (5:6).