Dają sobie nadzieję!
Dedax, mimo zeszłotygodniowego niepowodzenia, nie składa broni i do samego końca walczy o złote medale! Liczy jeszcze, że gdzieś na finiszu potknie się ich najgroźniejszy rywal – KADRA GAP. Sami, nie bez problemów, pokonali FLORĘ Kraków (7:4). „Seledynowi” prowadzili już 1:6, ale w drugiej połowie ich spokój lekko zmącił Paweł Filipczyk, który ustrzelił hat-tricka i zrobiło się niebezpiecznie. Na szczęście Oliwer Kieliś w samej końcówce przypieczętował wygraną, która daje nadzieję!