Rozstrzelali się po przerwie
Od pierwszego gwizdka tego spotkania widać było, że będzie to wyrównane widowisko. W pierwsze dwadzieścia minut gry zespoły wymieniały się podaniami szukając dogodnej sytuacji do oddania strzału, jednak przez wyrównany poziom gra toczyła się głównie na środku boiska. W pierwszej części gry tylko State Street zdołało zdobyć bramkę, jednak po przerwie Revo wyrównało. Od tej chwili pomimo starań czarnych, niebiescy raz za razem pokonując obronę rywali sukcesywnie powiększali wynik, ostatecznie zamykając go na 1:4 i pewnie zgarniając trzy punkty.