Na poprawę statystyk
Hays nie miał żadnych problemów z pokonaniem grającego w "szóstkę" zespołu Shell. Ekipa Błękitnych urządziła sobie ostre strzelanie, jednak nie mogło być inaczej. Licznik goli zatrzymał się w pierwszej odsłonie na sześciu trafieniach. W drugiej połowie Hays dołożył jeszcze cztery gole i okazałe zwycięstwo stało sie faktem. Prym w ofensywie wiódł duet Bartłomiej Grzyb - Robert Malawski. Pierwszy z wymienionych wcielił się w rolę egzekutora, natomiast drugi świetnie spisywał się, jako asystent. Niepocieszony po meczu był Maxime Ponsinet. Bramkarz Hays postawił sobie za cel zachowanie czystego konta. Planu zrealizować się nie udało, ponieważ w końcówce gola honorowego dla Shell zdobył Ameen Bareq. Hays stracił szanse na mistrzostwo, ale wciąż musi oglądać się za siebie i punktować, by utrzymać drugą pozycję w tabeli.