Wypuścili mecz z rąk!
Po ośmiu minutach MSHG prowadziło 3:0. Dublet Maćka Rogóża i trafienie Vlada Atamanchuka sprawiało, że „Granatowi” byli w komfortowej sytuacji i nic nie zapowiadało, że wypuszczą ten mecz z rąk! Sygnał do walki dał Michał Bonczar. W drugiej połowie kontakt złapał Piotrek Węgrzyn. Odpowiedział Maciek Rogóż, ale nie przerwał skutecznie tej pogoni! Kuba Śliwiński huknął na 4:4, a wygraną „Biało-czerwonym” zapewnił Dawid Flak!