W meczu pomiędzy Airline Accounting Center i Motorolą, większość kibiców spodziewała się łatwego zadania dla „Komórkowych". Po raz kolejny okazało się, że miano faworyta nie oznacza pewnej wygranej. Gospodarze postawili wysoko poprzeczkę i od pierwszych minut chcieli zaatakować rywala. Jedna z akcji ofensywnych omal nie zakończyła się bramką, kiedy to Dzmitry Ramancou pięknie uderzył głową nadlatującą piłkę. Bramkarz Motoroli, Paweł Czubak, może mówić o dużym szczęściu bowiem futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Nieskuteczność AAC zemściła się i było 0:1 za sprawą Macieja Piaseckiego, który pokazał przeciwnikowi jak powinno się wykańczać akcje. Można powiedzieć, że nauki nie poszły w las bowiem w drugiej połowie gospodarze grali coraz lepiej i w końcu udało im się wpakować piłkę do siatki. Tej sztuki dokonał, tym razem już skuteczny, Ramancou. Warto podkreślić, że w akcji bramkowej sporo pecha miał goalkeeper Motoroli, który obronił trzy uderzenia z bliskiej odległości ale przy kolejnej dobitce był bez szans. Patrząc na całokształt, wydaje się, że remis jest sprawiedliwym rezultatem. Obie ekipy nie zmieniają dotychczasowej pozycji w tabeli. Zawodników AAC może cieszyć fakt, iż w końcu gromadzą oni ligowe punkty.