Rozstrzygnęli do przerwy
Z olbrzymim animuszem mecz czwartej kolejki rozpoczął Pratt&Whitney. „Granatowi” bezlitośnie wykorzystywali defensywne bolączki TTEC szybko obejmując zdecydowane prowadzenie. O ile jeszcze gole Michała Gąsiora i Bartosza Niedziułki zripostował Raduslav Matias, o tyle druga bramka Niedziułki i wykończenia Patryka Szałaja i Krzysztofa Kubasa pozostały już bez echa. Po zmianie stron nadzieję na chociażby remis przywrócił jeszcze Mohand, jednak trafienie Szałaja potwierdza, że to Gabriel Szczepański i spółka walczyć będą zimą o upragnione medale!