Wyciągnęli wnioski?
FedEx do starcia z BWI Group przystępował bez swojego nominalnego bramkarza, ale świetnie między słupkami zastąpił go kapitan „Biało-Fioletowych” Krzysiek Roziński, który ani razu nie dał się pokonać rywalowi. „Czarni” bili głową w mur i nie mogli przedrzeć się przez szczelną defensywę oponenta. Skuteczna gra w obronie i z przodu „coś” wpadło! Dwa gole Radka Samborskiego i bramka samobójcza Mateusza Ślusarczyka dała cenne trzy punkty, które pozwoliły firmie FedEx opuścić ostatnie miejsce w tabeli! Strata do bezpiecznej lokaty wciąż jest spora. Czy do odrobienia? To się okaże!