Zwrot akcji...
Emocji nie zabrakło w drugim starciu dnia, które trzeba podzielić na dwie zupełnie różne odsłony. Pierwsza należała do Primostu, który był bardzo zdyscyplinowany w defensywie i po golach Kamila Tondery i Michała Koźlaka pewnie prowadził. Druga padła łupem Fedexu, który złapał wiatr w żagle, doprowadził do wyrównania i miał wymarzoną okazję do sięgnięcia po wygraną. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Nadir Delli. Trzeba przyznać, że w tej sytuacji napastnik Fedexu zawiódł, jednak w całym spotkaniu był jednym z motorów napędowych swojego zespołu.