Nie odpuszczają
Już w dwudziestej piątej sekundzie do siatki Sunday Polska trafił Wojtek Kwiatkowski! Wicelider poszedł za ciosem i po pierwszych dwudziestu minutach prowadził już 3:0. W drugiej połowie przewaga Elity-Bud nie podlegała żadnej dyskusji. Dopiero przy stanie 0:6 ze strzeleckiego marazmu przebudzili się Miłosz Bigaj i Daniel Gołda, zmniejszając rozmiary porażki. Andrii Pishchevski umacnia się na fotelu lidera klasyfikacji strzelców, ale na pewno indywidualne wyróżnienie zamieniłby na złoty medal, a o tej będzie bardzo trudno.