Szaleńczy pościg
Aż dwanaście goli oglądaliśmy w starciu FedEx – Chomik Gdów. Gracze w czerwonych strojach po tym meczu mogą czuć ogromny niedosyt, szczególnie Mateusz Kamiński. Jego cztery gole nie zapewniły Chomikowi wygranej. Ekipa z Gdowa musi zadowolić się tylko remisem, choć na nieco ponad dziesięć minut przed końcem tego starcia prowadziła 6:2! FedEx ruszył do szaleńczego pościgu i dopiął swego, a ozdobą meczu był gol Mateusza Cholewy, który huknął z własnej połowy i umieścił piłkę tuż nad rękawicami próbującego interweniować Grześka Matuszyka.