Zabrakło czasu
Bardzo trudne warunki liderowi postawił w czwartkowy wieczór Vesuvius. Co więcej, zawodnicy w czarnych strojach prowadzili nawet do przerwy 1:0, a gol Sebastiana Marszałka dawał nadzieję na sprawienie sporej niespodzianki. Po zmianie stron FABRYKA SIŁY nie tylko błyskawicznie wyrównała, ale zadała też później trzy zabójcze ciosy. Ogromna w tym zasługa ofensywnego duetu – Michała Żerdeckiego i Roberta Urbana, którzy zdobyli po dwie bramki. W końcówce do odrabiania strat ruszyli „Czarni”, jednak pomimo trafień Marszałka i Dawida Drogosza do doprowadzenia do remisu zabrakło już czasu.