Meczycho!
Sporo emocji dostarczyło spotkanie dwóch doświadczonych zespołów. Nie brakowało bramek, a wynik do końca pozostawał sprawą otwartą. MSHG bezbłędnie rozpoczęło poniedziałkową potyczkę i już na starcie zbudowało sobie sporą zaliczkę. Świetnie spisywał się strzelec czterech goli Kacper Kęska. Wtórowali mu Maciej Rogóż i Marcin Czaja (po trafieniu i dwie asysty). Korporaci mieli w swoich szeregach Sławomira Zeszczuka i Wojciecha Salamona, jednak osiem zdobytych bramek nie wystarczyło na chociażby remis i to „Granatowi” odnieśli ważny triumf i oddalili się od strefy spadkowej.