Wszystko się może zdarzyć...
Ekipa morele.net przegrała z mytaxi i będzie musiała do końca walczyć o utrzymanie pozycji medalowej. Z kolei gracze w czarnych koszulkach, dzięki wygranej zapewnili sobie emocje w końcówce sezonu, ponieważ zachowują szanse na brązowy medal. Dobry początek i dwa trafienia Damiana Madeja uśpiły czujność morele.net, które w późniejszych minutach oddało prowadzenie, a w konsekwencji rownież zwycięstwo mytaxi. Gracze morele.net mieli ogromne problemy z Piotrem Suślikiem, który miał "dzień konia". Ruchliwy zawodnik mytaxi zdobył sześć goli i został "ojcem zwyciestwa" w szeregach taksówkarzy.