Lekki niedosyt
Gracze BMW M-Cars mogą mówić o sporym pechu. Po końcowym gwizdku sędziego na pewno czuli spory niedosyt, bo naprawdę niewiele brakowało, aby na inaugurację sezonu cieszyli się z kompletu punktów. Już pierwsza akcja przyniosła im gola Bartka Gazdy. Kilka minut później ten sam zawodnik po raz drugi pokonał bramkarza Kimberly-Clark i kiedy wydawało się, że „Czarni” mają sytuację pod kontrolą, w drugiej połowie rywal zaliczył świetny comeback! Najpierw kontakt z rzutu wolnego złapał Nicolas Murtas, a punkt w ostatnich fragmentach starcia wyrwał Paweł Salwin.