Obie drużyny miały w tym meczu dwa oblicza. Obie skrajnie różnie prezentowały się w kolejnych częściach gry. Pierwsza to zdecydowana przewaga iCara, potwierdzona strzeleniem aż czterech goli. Gospodarze byli w stanie na nie odpowiedzieć dwoma bramkami, lecz ich postawa zarówno w obronie, jak i ataku, nie zasługiwała na pochwały. Wszystko zmieniło się po przerwie. Błyskawicznie po rozpoczęciu drugiej połowy do siatki trafił Shell, co dało mu impuls do ataków. Kolejne minuty należały tylko do niego. Kolejne bramki pozwoliły tej drużynie nie tylko wyrównać, co po pierwszej połowie wydawało się wręcz niemożliwe, ale i objąć prowadzenie. Co prawda na piątą bramkę gospodarzy szybko odpowiedzieli remisowym golem przeciwnicy, ale to było dwadzieścia minut, którego Shell nie mógł przegrać. Dwie kapitalne akcje i kolejne dwie bramki podcięły skrzydła gościom. I choć nawzajem zagrzewali się oni do walki i zdobyli nawet kontaktowego gola, widać było, że znakomity występ przeciwników złamał w nich bojowego ducha. Mimo znakomitej pierwszej połowy pozostają bez punktów i w praktyce wypadają już chyba z gry o awans do I ligi.