Byli ekstraklasowicze
DIAMOND musiał radzić sobie bez swojego podstawowego bramkarza. Pomysłem na rozwiązanie tej sytuacji miał być Andrzej Burda, który wystąpił na nietypowej dla siebie pozycji. Pięciokrotnie wyciągał piłkę z siatki, ale koledzy z drużyny nie mogą mieć do niego większych pretensji. Na szczęście zespół Łukasza Batora strzelił więcej, niż stracił i po końcowym gwizdku sędziego mógł cieszyć się wywalczenia kompletu punktów. W starciu dwóch byłych ekstraklasowiczów górą DIAMOND.