Rozluźnili szyki
Okupujący ostatnie miejsce zespół Wolves był łatwą przeszkodą dla Biało-Niebieskich. Wilki jedynie do 11. minuty meczu były równorzędnym rywalem, wtedy to Krystian Nawrot trafił na 2:1 dla Antransu i to faworyt przejął kontrolę nad meczem. Trzeba jednak przyznać, ze Czerwoni dołożyli do tego swoją cegiełkę, ponieważ wcześniej grali bardzo dobrze w defensywie, a po utracie drugiego gola rozluźnili szyki, co pozwoliło Antransowi spokojnie budować przewagę bramkową. Antrans to trzeci zespół, który tego dnia wykorzystał przegraną Limbudu.