Od 0:3 do 4:3
Kiedy po pięciu minutach Electrosmart prowadził 3:0, nic nie wskazywało na to, aby miał jakiekolwiek problemy z konfrontacji z DIAMONDEM. Zespół Łukasza Batora wyraźnie przespał początek meczu, z czego skrzętnie korzystali Janek Hołowacz i Grzesiek Wojnarowski. Jeszcze przed przerwą DIAMOND obudził się z letargu i złapał kontakt! A po przerwie dzięki skuteczności Grześka Batora wysunął się na prowadzenie (4:3)! Nie udało się go dowieźć do końca. Remis w końcówce wyszarpał Maciek Drąg.