Kto by pomyślał...
Bohaterem tego pojedynku został Marcin Zając. Zawodnik Jarwexu świetnie spisał się w nowej dla siebie roli, stając między słupkami bramki. JR Holding miał sporo okazji, jednak wspomniany gracz dwoił i troił się, a jego wysiłek pozwolił mu zachować czyste konto, co jest dużym wyczynem. Pomimo problemów kadrowych Jarwex pokonał zawsze groźny JR. Duża w tym równiez zasługa Konrada Wilka, który był motorem napędowym swojego zespołu. JR zaprezentował swoje nowe stroje, ale inauguracja trykotów nie wypadła dla zespołu Jakuba Skuchy okazale.