Zagrali o być, albo nie być w II lidze
APLA po ponad dwóch latach wraca do III ligi. W starciu o być, albo nie być musiała uznać wyższość Capgemieni. Popularne ,,Waleczne Serca’’ uciekły spod stryczka, a duża w tym zasługa Damiana Świątka, który zdobył wczoraj dwa gole, ale koniec końców nie udało mu się dogonić lidera klasyfikacji strzelców. Swoje pięć minut na Gali Finałowej, mimo spadku, będzie miał kapitan APLI. Marcin Porada z siedemnastoma asystami wygrywa klasyfikację najlepszych podających. Wydaje nam się, że wolałby tę statuetkę zamienić na punkty, ale wczoraj Capgemini skutecznie odpierało ataki rywala.