Odrobili z nawiązką
Z pewnością nie tak pierwsze minuty wtorkowej potyczki wyobrażał sobie Rafis. Debiutant został bowiem całkowicie zaskoczony przez ofensywnie grający doświadczony Shell, co przyniosło gola autorstwa Ammara Hachema. Pomimo niekorzystnego rezultatu o doprowadzenie do remisu zaciekle walczył team Rafała Ziętka. Trudy te nagrodzone zostały jeszcze w premierowej odsłonie, po skutecznym wykończeniu Jakuba Downar-Zapolskiego. Snajper ten poszedł zaciosem tuż po przerwie, wyprowadzając „Błękitnych” na skromne prowadzenie. Dzieło w samej końcówce zwieńczył Michał Sambór, który pokonując bezradnego Grzegorza Rybickiego potwierdził, że to Rafis dopiszę do swojego konta trzy punkty, pozostając tym samym na najniższym stopniu podium.