Bez niespodzianki
Właściwe wnioski po zeszłotygodniowym potknięciu wysnuła KPFiG. „Niebiescy” od początku do końca w pełni zdominowali niżej notowany CREADIS, skrupulatnie powiększając swoją przewagę. Ogromna w tym zasługa bramkostrzelnego duetu – Arkadiusza Gamonia i Filipa Darczuka. Pierwszy pokonał Bogdana Wywróta czterokrotnie, drugi zaś skompletował we wtorkowy wieczór hattricka. Po przerwie rozmiary porażki dwoma celnymi uderzeniami zniwelował Mateusz Szeląg, jednak nie odmieniło to losów zmagań i sprawiło, że Maciej Roga i spółka na triumf poczekają jeszcze przynajmniej tydzień.