Skuteczni po przerwie
Konia z rzędem temu kto zliczył wszystkie niewykorzystane okazje obu ekip w premierowej odsłonie środowej potyczki. Minimalnie więcej z gry stworzyło sobie HLD, jednak niepokonany pozostawał świetnie spisujący się tego dnia golkiper beniaminka Patryk Łuczak. Strzelecką niemoc przerwał tuż po zmianie stron Aleksander Pawłowski, który pewnie pokonując wspomnianego wyżej bramkarza wyprowadził HLD na skromne prowadzenie. „Granatowi” odpowiedzieli co prawda golem Tomasza Chmury, jednak ostatnie słowo należało znów do teamu Dawida Kozłowskiego. Nie mała w tym zasługa kapitalnie prezentującego się Dawida Lewińskiego. Nowy zawodnik udany występ okrasił golem i asystą i zapewnił bezcenne trzy punkty, które pozwoliły nareszcie opuścić HLD strefę spadkową.