Bezbłędni po przerwie
Broni w sprawie pozostania w II Lidze nie składa THE BLUE. Beniaminek pewnie pokonał Sarivo, chociaż do przerwy prowadził zaledwie 2:1. Szybki cios Piotra Bawoła zripostował jeszcze Adrian Mysza, lecz strzał Grzegorza Armatysa pozostał bez echa. Armatys po zmianie stron nie zwolnił tempa dokładając do swojego dorobku drugie trafienie, a wynik ustalił powracający na piłkarskie boiska Kacper Szałecki. Tytuł MVP należy jednak do Pawła Cebuli, a jego trzy asysty potwierdzają, że znajduję się w wybornej dyspozycji!