Cierpliwi po przerwie
Evolt tylko w pierwszej połowie dotrzymywał Sabre kroku. Na trafienie Mska Wiszniewskiego odpowiedział Adrian Goliński, ale jak się później okazało, było to jedyne trafienie „Granatowych”. Jeszcze przed przerwą ponowne prowadzenie Sabre dał Paweł Bułka. Kapitan „Czerwonych” w przerwie apelował o spokój i cierpliwe konstruowanie sytuacji. W drugiej części do siatki trafiali tylko zawodnicy Sabre i to oni wygrywają spotkanie 5:1.