Podział punktów
Sporo emocji dostarczyło spotkanie ekip z dwóch zgoła odmiennych biegunów ligowej tabeli. Jako pierwszy na prowadzenie wyszedł SMASHER, a gol Karola Masio dawał nadzieję na sprawienie niespodzianki. Właściwe wnioski wysnuło TE Connectivity. „Pomarańczowi” nie tylko błyskawicznie wyrównali, ale i poszli za ciosem za sprawą Szymona Gawrona. Do triumfu faworyta po przerwie przybliżył jeszcze Jeoffrey Cottens. Końcówka to jednak popis gry zawodników w czarnych strojach, a trafienia Przemysława Migacza i Macieja Matyjewicza sprawiły, że oba teamy opuściły balon przy Dekerta bogatsze o „oczko”.