Skuteczni po przerwie
Długo czekaliśmy na pierwsze trafienie w meczu ekip z dolnych rejonów stawki. Pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, a po niespełna pół godzinie walki wynik otworzył Mario Vilardi. Inglorious Bastards nie zwolniło tempa, a wysoką formę potwierdził Alessandro Varlonga. Z dobrej strony pokazał się również Camilo Prada (bramka i dwa kluczowe podania) , a czyste konto zachował Criado Keiner. Wszystko to sprawia, że team Juliusa Radauskasa kończy premierowy sezon na piątej lokacie i z nadziejami wyczekuję zbliżającego się lata.