Po przerwie zagrali „swoje”
Wynik meczu otworzył Konrad Nowakowicz. Kiedy spodziewaliśmy się kolejnych goli Zmączonych, to dość nieoczekiwanie do remisu doprowadził Wojtek Lisowicz. Pierwsza połowa zakończyła się remisem (1:1), co było lekką niespodzianką. Po zmianie stron, łyku wody i kilku męskich słowach, team w czarnych koszulkach zagrał „swoje”, strzelił pięć goli, nie tracąc żadnego i zainkasował komplet punktów. Dla zwycięzców strzelało pięciu różnych graczy oraz Paweł Fus, który pechowo skierował futbolówkę do własnej siatki.