Równo do czasu...
Sporą presję na faworyzowany EQTek wywarła Amara. Biało-Fioletowi grali jak równy z równy do stanu 4:4, jednak wraz z upływającymi minutami drugiej odsłony zaznaczyła się przewaga Czerwonych, którzy przechylili szalę zwyciestwa na swoją korzyść. Trafienia Piotra Gawendy i Darka Janii okazały się być decydujące. Dobry mecz w szeregach zwycięskiej drużyny rozegrał Matuesz Ziółko, który tym razem z egekutora zamienił się w asystenta. Jego podania pięć razy otwierały drogę do zdobycia gola kolegom.