Zamienili się miejscami
Dla obu firm ten mecz był o ,,życie’’. Zarówno CMI, jak i Codahead potrzebuje punktów, jak tlenu. Ich przyszłość wyjaśni się najprawdopodobniej w ostatniej kolejce. Na dzień dzisiejszy w lepszym położeniu, po wczorajszej wygranej jest Codahead, który awansował tuż nad strefę spadkową, spychając do niej CMI. Team Piotra Kwilosza wciąż pozostaje w grze, mając minimalną stratę do ,,Czarnych’’. Między nimi, a Capitą rozegra się bój o drugą ligę.