Na zero z tyłu
Z bardzo dobrej strony w środowy wieczór pokazało się BBH. Zimowy debiutant już do przerwy prowadził 2:0, a gole Michała Surmy i Sebastiana Kozaka zapewniły spory margines błędu. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a „Czerwoni” w pełni panowali nad boiskowymi wydarzeniami. O drugie trafienie pokusił się Surma, a czyste konto odnotował dobrze dysponowany Adam Zbudniewek. Wszystko to sprawia, że team Yasina Civeleka dopisuje trzy punkty i na dobre rusza w pościg za czołówką.