Ciekawiej po przerwie
Ważne dla walki o utrzymanie punkty wywalczyła PGE Energia Ciepła. Zwycięstwo to jednak rodziło się w bólach, a pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem. Już w niej szanse na objęcie prowadzenia miał System Cold, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Dawid Burakiewicz. Po zmianie stron wyżej notowany team dopiął swego, a pięknym uderzeniem popisał się Damian Marzec. Ostatni kwadrans to już jednak popis gry „Granatowych”, którzy najpierw wyrównali stan boju, a potem po dwóch bramkach Maksymiliana Prącika zapewnili sobie awans na siódme miejsce w tabeli!