W przedostatnim czwartkowym meczu spotkały się Shell i Sparta. Pierwsze 20. minut przebiegało w zawrotnym tempie. Oglądaliśmy przez ten czas wiele sytuacji pod bramkowych, czego efektem było aż 6 goli. Remis 3:3 do przerwy sprawiał, iż obserwatorzy mieli wielki apetyt na ciąg dalszy. W pierwszej odsłonie skutecznością popisali się Marco Apollonio, Erik Monkam i Łukasz Bak (Shell) oraz Marcin Meus, Jarosław Kamiński i Rafał Kędzior. Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, ale jak się później okazało – były to dobre złego początki. Do siatki trafił Łukasz Ślusarczyk i od tej pory na boisku panowali Spartanie. Goście nie dopuszczali rywali pod swoje pole karne i umiejętnie wyprowadzali zabójcze kontrataki. Te kończyły się golami Artura Gicali, Mariusza Molendy, Kamila Wawrzyńczaka i znów Jarosława Kędziora (Sparta). Wydaje się, że „benzynowym" zabrakło sił. Mimo to, Sparta wygrywa zasłużenie i odnotowuje awans na trzecie miejsce w tabeli.